Info

Suma podjazdów to 49245 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2013, Wrzesień5 - 0
- 2013, Sierpień8 - 0
- 2013, Lipiec9 - 0
- 2013, Czerwiec19 - 0
- 2013, Maj12 - 0
- 2013, Kwiecień4 - 0
- 2013, Marzec4 - 0
- 2013, Luty5 - 0
- 2013, Styczeń11 - 0
- 2012, Grudzień9 - 0
- 2012, Listopad13 - 25
- 2012, Październik7 - 0
- 2012, Wrzesień17 - 0
- 2012, Sierpień20 - 0
- 2012, Lipiec28 - 1
- 2012, Czerwiec26 - 1
- 2012, Maj26 - 1
- 2012, Kwiecień25 - 0
- 2012, Marzec15 - 1
- 2012, Luty5 - 2
- 2012, Styczeń12 - 1
- 2011, Grudzień17 - 0
- 2011, Listopad16 - 0
- 2011, Październik21 - 0
- 2011, Wrzesień23 - 0
- 2011, Sierpień23 - 0
- 2011, Lipiec23 - 0
- 2011, Czerwiec18 - 1
- 2011, Maj17 - 4
- 2011, Kwiecień14 - 1
- 2011, Marzec10 - 3
- 2011, Luty6 - 1
- 2011, Styczeń17 - 5
- 2010, Lipiec15 - 3
- DST 132.00km
- Sprzęt Rubble
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień 6: Gyor - Balaton
Środa, 21 lipca 2010 · dodano: 06.01.2011 | Komentarze 0
Wspomnę może trochę o organizacji ruchu na Węgrzech. W większości dużych miast, bardzo często można spotkać się z zakazem jazy rowerem po ulicy. Aczkolwiek, bardzo często obok tego zakazu występują również ścieżki rowerowe. Niestety są one często jednokierunkowe, wąskie i kluczą między drzewami, latarniami. Jest to dość upierdliwe, szczególnie gdy traktuje się dane miasto tranzytowo. Niemniej można zaliczyć to na plus, nie każdy lubi jeździć ulicą. Na pierwszy rzut oka, wydaje mi się, że w Gyorze na jednego mieszkańca przypada o wiele więcej metrów ścieżki niż w jakimkolwiek polskim mieście.
Dzień wita nas ciepło i z każdą chwilą robi się coraz goręcej. W południe temperatura dochodzi do 36 stopni co przy bezchmurnym niebie i całkowitym bezruchu powietrza daje nieźle popalić. Jedziemy przez całkowicie wyludnione wioski. Samochodów też praktycznie nie ma więc jesteśmy niemalże jedynymi użytkownikami drogi. Zaduch jest tak ogromny, że odechciewa nam się jakichkolwiek przerw. Każde zatrzymania powoduje uderzenie fali gorąca a najmniejszy podjazd powoduje, że prawie się gotujemy. Niemniej udaje przejechać nam się tego dnia 130km i dotrzeć nad Balaton. Szymon grzebie przy rowerze
© tranquiloJakie lody jedzą węgrzy? Lody koral
© tranquilo